Po niedzielnym obiedzie u rodziców / nie-teściów Ona zapowiada, że On ma się położyć do łóżka, ponieważ boli go kręgosłup. Oczywiście najpierw On zasiada przed kompem, bo próbuje pograć, ale w końcu maszeruje do sypialni, po chwili wchodzi tam Ona i widząc, że On nadal gra...
Ona: Co Ty, grasz?
On: A co mam tak leżeć bezproduktywnie?
Ona: Jak chcesz, to Ci przyniosę ziemniaki do obierania, będzie produktywnie.
I co? Przyniosłaś? Obrał? :)
OdpowiedzUsuńNie, nie odpowiadaj nawet :>
Nie odpowiem ;)
OdpowiedzUsuńJa wiem, a Ty się domyślasz
:P :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia dla Ciebie i Gada; )