Ona (patrząc na leżące na stole tabliczki czekolady): Nie mogłeś wziąć jednej, tylko od razu kila wyciągasz?
On (z lekkim niezrozumieniem w oczach): Ej, o co Ci chodzi? Dopiero je kupiłem
Ona: No co Ty? Ja też kupiłam, są w puszce na słodycze.
30 kwi 2010
19 kwi 2010
Rozmowa 34
Ona i On oglądają "Pogromców mitów" - odcinek o chodzeniu po rozżarzonych węglach.
Ona: Ale tego chodzenia po żarze to mi zazdrościsz, co? No powiedz, zazdrościsz?*
On: Nooo... Zazdroszczę
Ona: A ja Ci zazdroszczę, że wczoraj byłeś w Krakowie.**
* Ona na jednej z imprez integracyjnych w byłej firmie rzeczywiście spacerowała po żarze.
** On był 18.04.2010 r. w Krakowie na uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej. Zawodowo, ale był.
Ona: Ale tego chodzenia po żarze to mi zazdrościsz, co? No powiedz, zazdrościsz?*
On: Nooo... Zazdroszczę
Ona: A ja Ci zazdroszczę, że wczoraj byłeś w Krakowie.**
* Ona na jednej z imprez integracyjnych w byłej firmie rzeczywiście spacerowała po żarze.
** On był 18.04.2010 r. w Krakowie na uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej. Zawodowo, ale był.
Subskrybuj:
Posty (Atom)