Ona i On idą chodnikiem, tuż przy ulicy. I prowadzą arcyciekawy dialog o życiu
Ona: No, bo Ty już stary jesteś. Niebawem 38 lat...
On: Jakie 38 kobieto! 37, teraz mam 36
Ona: Teraz masz 37
On: Taaa, 37, jak Ty to liczysz? Jest 2009, ja się urodziłem w 1972...
Ona: A 9 minus 2 w mojej szkole to było zawsze 7, nie wiem jak w Twojej...
On: Osz fak, 37, mam 37 lat. Jestem stary, czas umierać...
Po czym schodzi z krawężnika na ulicę, a z tyłu widać światła zbliżającego się samochodu.
Ona (zgarniając go z tej ulicy): Umierać, umierać, ale może nie tak szybko, co?
31 paź 2009
7 paź 2009
Rozmowa 27
Ona i On oglądają sobie dr. House'a
Ona: (nagle) Ale mam pomysł! Ale super! Zatrzymaj Żubrze, bo muszę się z tą myślą oswoić...
On: ?!? (o nic nie pyta, zatrzymuje film)
Ona: (nagle) Ale mam pomysł! Ale super! Zatrzymaj Żubrze, bo muszę się z tą myślą oswoić...
On: ?!? (o nic nie pyta, zatrzymuje film)
3 paź 2009
Rozmowa 26
Ona dostaje SMS od sio z propozycją wyjścia do knajpy.
Ona: Żubrze, Jubka pyta, czy idziemy z nimi do knajpy (po minie widzi, że łatwo nie będzie)
On: Yyy, od kiedy nie palę fajki, chodzenie do knajp nie ma tego czegoś.
Ona: To zapal fajkę... (po chwili) Albo przynajmniej piłbyś jak człowiek piwo, czy coś
On: Ojj nie chciałabyś...
Ona: Żubrze, Jubka pyta, czy idziemy z nimi do knajpy (po minie widzi, że łatwo nie będzie)
On: Yyy, od kiedy nie palę fajki, chodzenie do knajp nie ma tego czegoś.
Ona: To zapal fajkę... (po chwili) Albo przynajmniej piłbyś jak człowiek piwo, czy coś
On: Ojj nie chciałabyś...
Subskrybuj:
Posty (Atom)