On dzwoni do niej ze sklepu i pyta, co kupić, na co ona odpowiada, że herbatę Irving "cytrusy z imbirem". Po przyjściu do domu ona rzuca okiem na półkę, że ulubiona herbatka jest. Wieczorem są w domu razem.
On: Żubrze, nie kupiłem jednak tej herbaty.
Ona: ??? (po chwili) Czemu?
On: Bo nie było. Kupiłem cytrusy z gingerem.
Ona: Yyy, przecież ginger to imbir.
On: Taaak?
Ona: Halo, kto w tym domu zna angielski. Ginger-bread?
On: Taa, no piernik, ale skąd mogę wiedzieć z czego robi się piernik...
30 sty 2010
6 sty 2010
Rozmowa 31
Poranna, wspólna podróż samochodem do pracy (rzadkość w zasadzie).
Ona: Żubrze, po co Ci ten Endrju na odcinku dom-praca?
On: Żebym wiedział, o której dojadę.
Ona: I o której(?)
On: No powiedziałem, o której
Ona (trochę zirytowana): O której(?)
On (trochę zirytowany): Czy Ty mnie słuchasz? Przecież mówię, że po to, żebym wiedział, o której będę
Ona: Czy Ty mnie słuchasz? Pytam: i o której dojedziesz.
On: Eee, myślałem, że usłyszałaś coś-tam i dodajesz "i o której", a przecież mi głównie chodziło, o to, o której będę.
Ona: Żubrze, po co Ci ten Endrju na odcinku dom-praca?
On: Żebym wiedział, o której dojadę.
Ona: I o której(?)
On: No powiedziałem, o której
Ona (trochę zirytowana): O której(?)
On (trochę zirytowany): Czy Ty mnie słuchasz? Przecież mówię, że po to, żebym wiedział, o której będę
Ona: Czy Ty mnie słuchasz? Pytam: i o której dojedziesz.
On: Eee, myślałem, że usłyszałaś coś-tam i dodajesz "i o której", a przecież mi głównie chodziło, o to, o której będę.
5 sty 2010
Rozmowa 30
Przez tydzień i trochę Jej jakby nie było, bo pochłaniała ją bez reszty lektura. Niestety lektura, choćby i miała 2000 stron w 3 tomach musiała się skończyć. Chlip.
On (widząc ją przy komputerze): Oooo nie czytasz?
Ona: Skończyłam... ostatni tom...
On: Jupi! będę miał kobietę w domu!
On (widząc ją przy komputerze): Oooo nie czytasz?
Ona: Skończyłam... ostatni tom...
On: Jupi! będę miał kobietę w domu!
Subskrybuj:
Posty (Atom)