30 paź 2013

Rozmowa 58

Tym razem Jej w pracy.

(słychać jakiś mechaniczny dźwięk)
Ona: Co? Zmarł Tusk??!!
Współpracownicy: Cooooo? Skąd to wiesz?
Ona: No a co to przed chwilą powiedziało coś takiego?
Kolega: To mój telefon. Powiedział SMART TOOLS.

Ktoś musi uszy umyć

29 paź 2013

Rozmowa 57

Wakacje. Kraj Buta. Jazda autostradą. Na zjazdach nawigacja ma takie opóźnienie, że bezpieczniej jednak patrzeć na znaki, żeby skręcić na właściwy pas i zjazd.

On: Cisza na pokładzie! Wszyscy patrzą i mówią mi jak mam jechać.
(cisza i skupienie)
Ona: Dobra, trzymaj się prawej strony, na Viareggio
On: Prawa strona, ok.
Ona: No i teraz znowu prawa, zakręcamy i jesteśmy na właściwej drodze.
On: O! widzę "Buon viaggio" - to nasz kierunek
Ona: ??????? (po chwili) Ale wiesz, że to znaczy "Szczęśliwej podróży"
On: (po chwili) No wiem, tak żartowałem tylko.

Jaaaasneeeee

2 wrz 2013

Rozmowa 56

On wraca do domu. Ona wita go zadaniem.

Ona: Żuber, potrzebuję wierszyk. Urodzinowy dla Juniora. Mają się tam znaleźć takie elementy jak: Junior, urodziny, kasa, skarbonka-pirat i fotelik. (Junior z racji nadmiaru zabawek dostanie wypasiony fotelik samochodowy, na który składała się cała familia :))

On idzie do łazienki, po czym wychodzi i od razu krzyczy:

On: Zapisuj! (i dyktuje)



Drogi Juniorze dziś Twe urodziny
Dostajesz prezenty od całej rodziny
Za skarb pirata wcale niemały
Wkrótce odwiedzisz świat prawie cały
Z mamą i tatą miejsc pięknych bez liku
Odwiedzisz bezpiecznie w swym foteliku
Podróże kształcą, ale są drogie
Więc jeśli zwiedzać chcesz miejsca mnogie
Ucz się oszczędzać każdego dzionka
W tym Ci pomoże pirat-skarbonka


Zdolny, nie?!

18 lip 2013

Złota myśl

Nie kłóć się z debilem.
Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem pokona doświadczeniem.

Howgh!

30 mar 2013

Rozmowa 55

On wraca w połowie dnia (co z tego, że wolnego dla normalnych zawodów) do domu, na krótką przerwę, o czym świadczy przewieszony przez ramię sprzęt i od progu pyta:
On: Żuberkuuuuu, a gdzie jest samochodzik? (mając na myśli mały samochód osobowy, służący główniedo przemieszczania się po mieście, w odróżnieniu od dużego samochodu osobowego, służącego głównie wypadom pozamiejskim) Bo wczoraj prawie w niego stuknęliśmy dużym, jak wróciliśmy, czyli powinien być z tyłu, nie?
Ona: Noo stuknęliśmy, powinien być z tyłu. Nie mów, że nam auto skubnęli spod domu.
On: Kurde, no nie ma go
Ona: Czekaj, a czym Ty rano pojechałeś do roboty?
On: Jaki ja jestem &€":£~^#$! Oczywiście, że nim.

(I tu pada wiele niecenzuralnych słów pod swoim adresem. Znaczy się autokrytyki)