27 lis 2010

Rozmowa 41

Po niezbyt udanym wyjściu do pobliskiej knajpy (?), jadłodajni (?) - gyrosowni, jednym słowem.

Ona: Popsuli się. Szkoda kasy - mogłam coś sama ugotować.
On: Szkoda czasu na stanie przy garach.
Ona: Ale smaczniej by było
On: Lepiej żebyś w tym czasie mnie uwielbiała
Ona: ?????????????????????????!