GGadają sobie.
On:
http://pl.youtube.com/watch?v=FdsrC4BMZM0
miszcz drugiego planu - luzny
Ona:
ooooooooooooooo
pięknie
mój żubr
na jutub
28 sty 2009
26 sty 2009
22 sty 2009
Rozmowa 5
On grzebie w kontakcie - na jej prośbę, bo tenże nie działa. Nagle wrzask:
On: Ałaaa! Ale mnie użarł.
Ona: Prąd?
On: Nie! Fretka. (po chwili) Prąd kopie a nie gryzie.
On: Ałaaa! Ale mnie użarł.
Ona: Prąd?
On: Nie! Fretka. (po chwili) Prąd kopie a nie gryzie.
19 sty 2009
Rozmowa 4
Ona: Zrobię test..., zobaczę czy pojawią się mali lokatorzy, bo coś mi się wydaje... (potem bredzi coś bez sensu o ścierkach i węgielkach do sziszy, ale do niego już to nie dociera)
On: (robiąc wielkie oczy) Test! Mali lokatorzy! Aaaaa!
Ona: Eee? O co Ci chodzi?
Jakiś czas temu w żubrowej chacie pojawiły się - całkiem niechciane - robale, jakieś prusaki czy coś. Ślady ich obecności można było znaleźć na półce nad zlewem w postaci czarnych kuleczek - chyba odchodów. Zrobiliśmy eksterminację i wydawało się, że sprawa została zażegnana. Ona zauważyła ostatnio na półce znowu czarne kulki, ale ponieważ leżały tam węgielki do sziszy, więc sprawa nie została rozstrzygnięta skąd te kropki. Test polegał na dokładnym wytarciu półki i przełożeniu w inne miejsce węgielków.
On: (robiąc wielkie oczy) Test! Mali lokatorzy! Aaaaa!
Ona: Eee? O co Ci chodzi?
Jakiś czas temu w żubrowej chacie pojawiły się - całkiem niechciane - robale, jakieś prusaki czy coś. Ślady ich obecności można było znaleźć na półce nad zlewem w postaci czarnych kuleczek - chyba odchodów. Zrobiliśmy eksterminację i wydawało się, że sprawa została zażegnana. Ona zauważyła ostatnio na półce znowu czarne kulki, ale ponieważ leżały tam węgielki do sziszy, więc sprawa nie została rozstrzygnięta skąd te kropki. Test polegał na dokładnym wytarciu półki i przełożeniu w inne miejsce węgielków.
18 sty 2009
Rozmowa 3
Ona: (chowając do portfela banknot pięćdziesięciozłotowy) Dzięki za kasę na pizzę.
On: Buzi.
Ona: Tylko buzi Ci w głowie.
On: (z rozmarzeniem w głosie) Wolałbym co prawda 3 dni spokoju, bez marudzenia, ale to niemożliwe, niech będzie choć buzi.
Ona: (z udawanym nieco wyrzutem) Swój trzydniowy spokój wyceniasz tylko na 50 zł?!
On: Buzi.
Ona: Tylko buzi Ci w głowie.
On: (z rozmarzeniem w głosie) Wolałbym co prawda 3 dni spokoju, bez marudzenia, ale to niemożliwe, niech będzie choć buzi.
Ona: (z udawanym nieco wyrzutem) Swój trzydniowy spokój wyceniasz tylko na 50 zł?!
16 sty 2009
Rozmowa 2
(Odbyła się dość dawno, kontekst się zagubił)
On: (z wyrzutem) Już w ogóle nie zwracasz na mnie uwagi. Jestem dla Ciebie jak powietrze...
On: (z wyrzutem) Już w ogóle nie zwracasz na mnie uwagi. Jestem dla Ciebie jak powietrze...
Subskrybuj:
Posty (Atom)