23 mar 2009

Rozmowa 12

Ona i On robią mały remont liftingujący wygląd kuchni. Są w markecie budowlanym pół jednego dnia, a potem jeszcze nazajutrz. Oczywiście po wyjściu z przepełnionego sklepu On uprzytamnia sobie, że czegoś zapomniał.

On: A dobra, poradzimy sobie jakoś. Weźmiemy najwyżej spermę Craiga*.
Ona: Co weźmiemy?
On: No wiesz, spermę Craiga, czy kogo ona tam była. Ta, którą dostałaś od J.
Ona: Chcesz kleić blat na odżywkę do włosów???
On: Yyy, a to nie był wikol**?
Ona: No nie.

* J. dała Jej na spróbowanie odżywkę do włosów. Włożyła ją do pojemniczka, takiego w jakim oddaje się mocz do badania. Ze względu na konsystencję i barwę odżywka została nazwana "spermą", przydomek pochodzi od obecnego idola Jej i koleżanek (kto powiedział, że babki w wieku ok 30 lat nie mogą sobie wzdychać do nowego Bonda).

** J. w miarę regularnie dostarcza Jej rozwodnionego wikolu, który świetnie nadaje się do różnego rodzaju aktywnej działalności artystycznej. Jak powszechnie wiadomo nierozwodniony wikol to klej do drewna.

13 mar 2009

Rozmowa 11

Piątkowy wieczór, godzina 22-23. Po basenie On chce zjeść chińską zupkę - jedzą. Potem wyciąga z zakamarków czekoladę, ciastka, inne ciastka i zajada się ze smakiem wszystkim, co mu podejdzie pod rękę.

On: No teraz jeszcze ogórek i... może kabanos na zagryzkę.
Ona: Jakbym ja tak jadła, to zaraz byś mnie oskarżył, że w ciąży jestem.
On: Ha! Pewnie ukrywasz ciążę, a ja ją odczuwam współczulnie.

Dla ciekawskich: Ona nie jest w ciąży.