Ona i On wchodzą do mieszkania. Od progu witają ich sympatyczne mordki zwierzaków, które harcują, wyskakują za próg, wracają i tak ciągle. On ma na ramieniu wielką kamerę, Ona wchodzi pierwsza, żeby zrobić miejsce na ten sprzęcior.
Ona: No chodź, chodź, miejsce Ci zrobiłam
On (do zwierzaków): Dzieci! idziemy do domu
Ona (patrząc na gromadkę): O! jesteś z kamerą wśród zwierząt!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz