Piątkowy wieczór, godzina 22-23. Po basenie On chce zjeść chińską zupkę - jedzą. Potem wyciąga z zakamarków czekoladę, ciastka, inne ciastka i zajada się ze smakiem wszystkim, co mu podejdzie pod rękę.
On: No teraz jeszcze ogórek i... może kabanos na zagryzkę.
Ona: Jakbym ja tak jadła, to zaraz byś mnie oskarżył, że w ciąży jestem.
On: Ha! Pewnie ukrywasz ciążę, a ja ją odczuwam współczulnie.
Dla ciekawskich: Ona nie jest w ciąży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz