Niniejsza rozmowa odbyła się za pomocą popularnego komunikatora internetowego. Ona była w pracy, On w domu i próbował coś zjeść przed swoją pracą. Ona zostawiła mu kotleta mielonego rozmrożonego i powiedziała, żeby On tylko obrał i ugotował ziemniaki. No i zjadł.
On: Czy ziemniaki się soli?
Ona: Się soli.
On: Demed. Wiedziałem, że coś będzie nie tak...
Ona: Tylko nie pytaj mnie ile, ja solę na oko.
(chwilę później)
On: A co do tych ziemniaków?
Ona: W lodówce masz kotleta mielonego. Odgrzej sobie.
On: Na patelni czy w mikrofali.
Ona: Obojętnie. Choć na patelni będzie lepszy.
On: A na czym się to smaży, na maśle jakimś?
Ona: Lepiej na oleju, jest w lodówce, tylko nie pytaj ile...
On: Wiem, na oko.
Ona: Dokładnie. Może być łyżka, tylko po co brudzić łyżkę?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz