1 lip 2012

Rozmowa 49

(tym razem pracowa, z koleżanką - A.)

A.: Powiedziałam wczoraj mężowi - Miśku, jest mi tak źle, kup mi coś.
Ona: I co Ci kupił?
A.: Sukienkę.
Ona: Hmm, ja to na tam wypowiedzianą prośbę dostałabym nóż, albo kompas, albo kije, albo inny gadżet w stylu nurkowo-górsko-survivalowym. Ostatecznie dałby mi kasę.

Ona opowiada Jemu tę rozmowę
On: Bo takiej sukienki jak sama sobie kupisz, to ja nigdy nie nabędę.

(i teraz Ona się zastanawia, czy to dobrze, że nie zapytał, ile Ona chce kasy ;-))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz